mundurek minimalisty



Większość minimalistów wyznaje zasadę, że należy dokładnie przemyśleć kwestię ubioru, tak, aby później nie trzeba było zawracać już sobie tym głowy (którą to głowę można zając sprawami bardziej wzniosłymi).

Całkowicie się z tym zgadzam! Jedak moja próżność nie pozwala mi zrobić ani kroku naprzód. Łapię się na tym, że zamiast stopniowo wyrzucać niepasujące i nielubiane rzeczy, zaczynam je nałogowo nosić, chyba po to, żeby udowodnić sobie ich przydatność. Tak więc zamiast zgłębiać myśl oświeceniową myślę z czym by tu zestawić niezbyt praktyczną spódnicę długości do połowy łydki.

Nie zamierzam więcej wpadać w tę pułapkę! Po co mam rezygnować z ciągłego noszenia rzeczy, które się sprawdzają? Ma już swój własny mundurek. Więc zamiast obmyślać plan zakupu kolejnej rzeczy, której dotąd nie posiadałam (futrzana kamizelka np.), muszę podbudować mój codzienny zestaw tak, żeby pasował na każdą okazję i porę roku. A więc:

Biała koszula + czarne jeansy + (sandały, baleriny, botki, conversy, kalosze)
W razie niepogody trench lub parka z kolorze zgniłozielonym (nic nie poradzę, że ulegam modom, ale mam na to usprawiedliwienie: oglądałam niedawno film z 2006 roku, w którym Charlotte Gainsbourg nosi coś takiego, a więc to rzecz ponadczasowa;)

Oczywiście dozwolone są modyfikacje: np. białą koszulę zamieniam na granatową (szaleństwo) lub na marynarski pasiak (wspominałam już, że łatwo ulegam modom?). Czarne jeansy mogą zmienić się w spodnie materiałowe lub klasyczną spódnicę. Najbardziej zależy mi na zachowaniu równowagi kolorystycznej.

Tak więc mam już zarys swojego mundurka. Pora na stworzenie idealnej, uniwersalnej listy uwzględniającej również potrzeby ilościowe i jakościowe.

Komentarze

  1. Świetna baza, żeby według niej wyklarować swój styl i odgruzować szafę.
    Oczywiście jeśli lubisz koszule - a ja uwielbiam!
    Dziękuję, na pewno skorzystam z pomysłu! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty