12 - elementowa garderoba

Projekt 333 nigdy nie wydawał mi się interesujący, bo mówiąc szczerze panujące w nim zasady odpowiadają mniej więcej mojej codzienności od około dwóch lat. Bazując na własnych doświadczeniach postanowiłam stworzyć swoją uniwersalną garderobę, w której znalazło się 12 sztuk odzieży. Nie wliczam butów i dodatków - wiosną noszę czarne baleriny i okazjonalnie conversy, latem do tego zespołu dołączają sandały, a na jesień i zimę mam zamszowe botki i burgundowe kozaki. Moja codzienna (i jedyna) torba to Longchamp la pliage, którą cenię za prostotę i lekkość (w dosłownym znaczeniu ;). W przyszłości chcę kupić jeszcze małą, skórzaną torebkę - do tej pory nie znalazłam nic odpowiedniego.

Moja 12 - elementowa garderoba odpowiada moim całorocznym potrzebom. Latem trafi do niej jeszcze ok. 3 - 4 rzeczy (jedwabny top, spodenki, letnia sukienka i kolejny t-shirt), a zimą 2 swetry i ciepły płaszcz. Łącznie da mi to liczbę 19 - tylu ubrań potrzebuję. Może nie jest to jeszcze moja wymarzona 12 - stka, ale doskonały punkt wyjściowy. Mój "eksperyment" nie ma na celu udowodnienia, że potrzebuję tylko tylu rzeczy (bo to już wiem). Chcę się tylko upewnić czy wybrałam właściwe rzeczy, czy każda z nich ma fason, kolor, który naprawdę mi odpowiada. Poniżej wybrana 12 - stka. Zdjęcia nie są najwyższej jakości, ponieważ robiłam je telefonem. Może ktoś teraz zdziwi się, że chciało mi się robić te wszystkie zdjęcia, ale wychodzę z założenia, że moi wybrańcy są tego warci, a my sami powinniśmy być w stanie sfotografować całą zawartość swojej szafy i się przy tym nie zmęczyć;)







Komentarze

  1. Hej :) bardzo podoba mi sie tematyka bloga, gdyz sama jestem wielka zwolenniczka minimalizmu i zdecydowanie ostatni rok byl dla mnie przelomem jezeli chodzi o moja garderobe jak i mojego meza :) teraz zabralam sie za budzet domowy i kwestie osczedzania :) zawsze bylam zwolennikiem klasycznych, prostych rzeczy a od kiedy sama stosuje to w praktyce, zdecydowanie nie mam juz problemu "nie mam sie w co ubrac". Rowniez jak Ty jestem posiadaczka Longchamp le pliage i uwazam, ze jezeli ktos raz kupi ta torbe to zakocha sie po wsze czasy :) i na 365 dni w roku oge powiedziec ze ostatni rok nosilam ja jakies 350!!! :D Ja rowniez poszukuje malej, czarnej, skorzanej torebki ale ciezko utrafic ta wymarzone, tym bardziej ze jest to zakup na lata. Kilka fajnych ma w swoim asortymencie &Other Stories, nie wiem czy znasz ta marke? Mam pytanie odnosnie tej szmizjerki ze srodkowego zdjecia, a mianowicie skad pochodzi? szukam od dawna takiej. I dlaczego w Twoim zestawieniu nie ma klasycznych, niebieskich dzinsow? Jakos rzuca sie w oczy brak tego elementu :) Pozdrawiam, Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz ;) W moim zestawieniu nie ma niebieskich jeansów, bo moim klasykiem są czarne jeansy - wg mnie są bardziej uniwersalne i moim zdaniem wyglądam w nich korzystniej. Sukienka - szmizjerka jest firmy Gap, ale kupiłam ją w lumpeksie za zawrotną kwotę 8 zł ;) Znam markę &OtherStories, ale to chyba nie do końca to, czego szukam - mając tak mało rzeczy muszę być wybredna ;> Tak więc codziennie noszę le pliage. A teraz idę poszukać inspiracji na Twoim blogu - mam nadzieję, że kiedyś podzielisz się swoimi doświadczeniami z zakresu budżetu domowego ;)

      Usuń
    2. Jejku jak ja dlugo szukalam czarnych rurek - jeansow... w koncu natrafilam na model Jamie z Topschop. A co do niebieskich jeansow to polecam bardzo marke cheap monday i model HIGH SPRAY MID BLUE. To sa tak idealnie dopasowane rurki i tak wygodne a dodatkowo wygladaja swietnie. Jak znadziesz idealna mala czarna torebke to koniecznie daj znac, bo to jest moj priorytet na najblizszy czas jezeli chodzi o moja garderobe. Bloga stety albo niestety nie posiadam :) ale chyba lepiej stety bo wole ogladac i czytac innych :) jezeli chodzi o budzet domowy to zdecydowanie polecam blog gosiaoszczedza.blogspot.pl bardzo realny blog o oszczedzaniu poparty comiesiecznym zestawieniem przychodow i wydatkow. Polecam rowniez bardzo prosta aplikacje na telefon Moneyfy, sluzaca do budzetowania. Polecam wyprobowac chociaz przez miesiac, zeby sprawdzic jak rozchodza sie Twoje zarobki :) a potem moze sie wkrecisz w systematyczne zapisywanie :) Moge zapytac z jakiego miasta jestes? Ja pisze z pieknego Monachium :) Pozdrawiam, Natalia

      Usuń
    3. Dość szybko zorientowałam się, że jednak nie posiadasz swojego bloga, a szkoda ;) Ja z zakupem spodni także mam problemy. Miałam kiedyś idealną parę właśnie z Topshopu, teraz noszę z Zary i Cubusa. Zarowe zwykle mi "nie leżą", ale ta para była wyjątkowa - wysoki stan, nic nie odstaje ;) Na pewno dam znać jeśli znajdę idealną czarną torebkę, ale to nie jest nic pilnego i raczej nie będę się spieszyć ;> Oczywiście chętnie poznam również Twój typ - kiedy pojawi się na horyzoncie. Od 4 miesięcy skrupulatnie spisuję codzienne wydatki - bardziej z ciekawości niż z potrzeby, bo raczej nie mam większych problemów z wydawaniem pieniędzy. Mieszkam w Warszawie ;) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Śliczne ubrania taki trochę angielski styl , choć może się nie znam za dobrze:) Ja zawsze mam problem z dobraniem czarnych rurek! rzadko kiedy znajduję idealnie dopasowane z idealnym krojem, ostatnio kupiłam w stradivariusie , ale szybko mi się sprały, czasami mam wrażenie , że te spodnie są jednorazowe :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty