Wiosenny mundurek


Za oknem robi się coraz cieplej i chyba wszyscy marzą już o pozbyciu się ciężkich płaszczy i butów oraz zamianie ich na lżejszą odzież. Rzeczy widoczne na kolażu powyżej nie są listą zakupów, nie są żadnymi niezbędnikami, bez których nie potrafiłabym się obyć. Co więcej, trench w naszym klimacie nie jest jakoś koniecznie praktyczny - kiedy robi się cieplej, to na tyle, że zwykle jest już za ciepło, żeby go nosić. Nie zmienia to faktu, że takie właśnie okrycie wierzchnie chciałabym widzieć w swojej szafie. Ostatecznie mogę nosić go bezpośrednio na krótki rękaw.

Torebka pojawiła się na blogu już wcześniej, potrzebuję małej, klasycznej, czarnej torebki. Większej od mojej mini torebki Mumu. Może będzie to mały worek, który pomieści wszystkie niezbędniki? Przy okazji: torebka pojawiła się na mojej liście zimowej obok oliwkowego sweterka z moheru. który bardzo szybko stał się moim ulubionym i noszę go praktycznie bez przerwy, nawet w tej chwili.

Okulary przeciwsłoneczne - posiadam ładny model, ale potrzebuję okularów korekcyjnych, żeby móc napawać wzrok wszystkimi wspaniałościami podczas spacerów. Postanowiłam przeznaczyć na nie zwrot podatku ;)

Czerwone baleriny po prostu muszą być - zbyt wiele lat przeżyłam bez nich, będą mi do wszystkiego pasowały.

Biały t-shirt - ma mi pomóc w uproszczeniu garderoby. Mam sporo jedwabnych bluzek, trochę udziwnionych gór, a przecież chciałabym nosić czyste w formie, proste ubrania. No i świetnie będzie wyglądał do wspomnianego wyżej płaszcza.

Ubrania z listy to rzeczy, które chętnie zobaczę w swojej szafie, ale na pewno nie wszystkie od razu. Daję sobie sporo czasu na znalezienie dokładnie takich wersji, które mi odpowiadają. W ostatnich latach niechętnie wydaję pieniądze na ubrania, nie widzę sensu w wydawaniu dużych sum na niektóre elementy. Z powyższej listy na pewno przeznaczę większą kwotę na płaszcz i torebkę. Wiem, że buty powinny być porządne, ale mam złe doświadczenia z balerinami. Nie miałam nigdy pary wartej 1000 zł, ale w niższej kategorii cenowej buty tańsze i droższe wypadały dokładnie tak samo - dość szybko rozciągały się i wyglądały nieestetycznie. Może powinnam bliżej przyjrzeć się sprawie szukając swojej czerwonej pary.

Komentarze

Popularne posty