Summer uniform
















Końcówka czerwca (wbrew wcześniejszym zapowiedziom) była czasem zakupów. Wydałam dużo pieniędzy budując swoją letnią garderobę. W ostatnich latach od ubrań i butów oczekuję przede wszystkim wygody i funkcjonalności. Okazuje się, że możliwe jest połączenie tych cech z estetyką. Przykładem tutaj są espadryle - buty, w których czuję się jak w kapciach mimo delikatnego koturna. Ideałem na letnie upały są też białe sukienki, zwłaszcza lniane.

Wczoraj późnym wieczorem zamówiłam mocno przecenione luźniejsze spodnie w kolorze złamanej bieli, które jeśli tylko okażą się pasować, zamierzam nosić w dni wolne od sukienek. I na rower, kiedy jest trochę chłodniej.

Skorzystałam również z promocji w Sephorze zamawiając Make up Eraser (kolor czarny jest teraz tańszy o 50%). Niezbędny gadżet w kosmetyczce każdej minimalistki - zwłaszcza na wyjazdach, na które mam nadzieję nie zamierać już więcej płynu micelarnego.

Podzielę się wrażeniami po otrzymaniu przesyłek ;)

Komentarze

  1. Co za brak konsekwencji w niekupowaniu! Znam to, ale zaczynam zwalczać. Hm, tylko co robić z taką garderobą gdy początek lata wygląda jak jego schyłek?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty